Menu

przedsenne myśli

zbyt dzikie, żeby nie bać się ich w nocy

kawa i kobiety

przedsnem

Nadal lubię kobiety. Przez ten rok tyle się zmieniło. A ja wciąż jestem tym, kim byłem. Odkrywam coraz bardziej swoją prawdziwą naturę. Boję się siebie. Żartuję.

***

Siedziałem znów tam, gdzie pałacowy entourage i korporacyjne ciągoty sprawiają, że miesza się mydło i powidło. Nudziło mnie to, bo jak tu się nie nudzić w takim miejscu. Rozglądałem się za Ewami. Jedna z odkrytymi ramionami, ustami malinowymi niczym u Leśmiana bawiła się włosami. Sprawdzała ich końcówki, poprawiała. Nie pasowała tutaj i strojem, i nastrojem. Inna Ewa, ta która była ciut dalej, wpadła mi w oko swym skojarzeniem z Fellinim i jego kobietami lactacio. Z kolei Ewa na godzinie jedenastej, zapięta pod szyję w biały żakiet, siedząca prosto niczym w gorsecie zachwycała niezłomną i posągową formą osoby, której nuda prezentacji nie zdoła przyprawić nawet o drgnienie powieki. Budziła mój podziw. I Ewa czwarta, ta która siedziała po mojej prawicy. Taka Ewa zwyczajna. Nie wybujała, nie zasuszona, nie odległa i z kamienia. Nudziła się jak i ja. Jednak umilała sobie czas głaskaniem ekranu. Wyszukiwała bieliznę, gorsety, biustonosze, halki... Wygaszała ekran i wracała po chwili do tej muskającej czynności niczym Ewa, która przemyślała coś sobie i chce się upewnić, czy ta myśl pasuje do ekranu. Zerkałem na efekty jej poszukiwań i dzięki nim moja głowa nie opadła bez siły na piersi. Uśmiechałem się nawet do myśli, że oto największe atrakcje spotkać czasami można bardzo blisko i zastanawiałem się, jak ta Ewa pachnie. Była zgodna z tym całym anturażem, więc nie mogłem na wiele liczyć, ale poczułem, że nie potrzebuję kawy, żeby ratować swe istnienie.

Podano w przerwie truskawki. Zdecydowałem się także na kawę, ale rozczarowałem się. Nie podniosła mi ciśnienia, perpetum mobile nie wymyśliłem, dlatego wróciłem grzecznie do stołu, gdzie czwarta Ewa szukała inspiracji, jak pokonać nudę...

Kobiety i kawa dawno już oddzieliły się ode mnie. Żyją swoim życiem. Smakują inaczej. Nie martwię się już tym.

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • salmiaki

    na jednym z "poważnych" spotkań zerknęłam na ekran telefonu kolegi - przeglądał wyniki rozgrywek piłkarskich, ale jak się potem okazało, wcale nie myślał o piłce nożnej, tylko o kobiecie prowadzącej spotkanie, na którą nie miał odwagi spojrzeć :)))

    Na śniadaniu wieńczącym ostatnią konferencję wpatrywał się we mnie pewien mężczyzna. Pamiętałam go z poprzedniej konferencji, ale już nie z poprzedniego dnia. Miałam wielką ochotę zadać mu pytanie, jak rozwiązał swój problem, z którym walczył rok temu. Siedzieliśmy w przylegającej do głównej sali sami, przy różnych stolikach, twarzą zwróceni do siebie. Nie nawiązałam kontaktu. Może wpatrywał sie w coś, co było za moimi plecami, jestem z tych niedostrzegalnych Ew.

  • Gość *.play-internet.pl

    Wszystko już komuś dałeś, wszystko otrzymałeś...Nic już ponad, nic ponadto

  • przedsnem

    Kiedyś, dawno temu, w maturalnej klasie uświadomiłem sobie, że niedostrzegalne Ewy są niezmiernie ciekawe. Mam jednak taką rysę w sobie, że jakoś ćmowo ciągnie mnie do tych malinowych ust, czy filmowych archetypiczek. Z perspektywy dziś zastanawiam się, którą z tych ostatnich czterech Ew mógłbym zaczepić z korzyścią dla siebie. Z tym, że korzyść to pojęcie bardzo pojemne, w którym mieści się i ten fragment zapachu, który chciałem poczuć, czy coś innego.
    Rozumiem ten męski ból. Wiem, że też rozumiesz, chociaż bywa to jakieś niepojęte.

  • Gość: [lesna baba] *.adsl.inetia.pl

    Nasza (kobiet) dostrzegalność przede wszystkim zależy od ubioru i gracji. Idąc ulicą czasami lubię zwracać uwagę czy mężczyzna wodzi za mną wzrokiem, czy jego spojrzenie oplata mnie jak pajęcza sieć ofiarę. Wniosek jest jeden-pokazać mniej znaczy więcej. Wyeksponowanie kształtów pod warstwą materiału działa cuda. Wąska obcisła do kostek spódnica eksponująca moje pośladki z delikatnym rozporkiem z przodu odsłaniającym łydkę do tego bluzka z małym dekoltem, płaskie sandałki, rozwiany włos działały jak płachta na byka. Obyło się bez szpilek i krótkiej kiecki z dekoltem do pępka. Co to znaczy działać na wyobraznię, zagrać jej na nosie, poflirtować z nią trochę a Panowie jak odurzeni przykleją się do nas wzrokiem.
    drobne detale -podkreślone usta, oprawa oczu, biżuteria, zapach perfum nawet kolor paznokci też mogą przykuć uwagę, ale to już z bliższego dystansu.

  • Gość: [agata] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    @lb większej bzdury nie czytałam

© przedsenne myśli
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci